Kagero Publishing

okrety ws02 aero05 sm06 mwsp03 amia04 Okrety01 mil

Back Jesteś tutaj: Start Wywiady Wywiady ARMII Przemysł obronny to szansa cywilizacyjna dla polskiej gospodarki

Wywiady

Przemysł obronny to szansa cywilizacyjna dla polskiej gospodarki

O perspektywach rozwoju krajowego sektora obronnego dla gospodarki narodowej
z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem rozmawia Jakub Radecki

Już po raz dziewiętnasty w Kielcach odbędzie się Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który integruje środowiska blisko związane z polityką, wojskiem i przemysłem obronnym. Jak Pan postrzega to wydarzenie?
– Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to ważne wydarzenie zarówno dla wojska jak i przedsiębiorców. To największa tego typu impreza w Europie Środkowej. Nie tylko promuje osiągnięcia sektora zbrojeniowego, ale jest również doskonałym miejscem do dyskusji nt. jego potrzeb i przyszłości.
Cieszę się, że podobnie jak w poprzednich latach, impreza przyciąga dużą liczbę wystawców i odwiedzających z całego świata. Wielka w tym zasługa prezesa targów Andrzeja Mochonia i jego zespołu.

Czy i jak ważną rolę w gospodarce narodowej stanowi sektor obronny?
– Przemysł obronny to przede wszystkim element systemu bezpieczeństwa państwa. Zależy nam, aby wysoki standard oferowanych przez niego produktów i technologii przekładał się na poziom modernizacji Sił Zbrojnych RP. Chcemy też, by nasz kraj odnosił jak największe korzyści ze środków publicznych przeznaczanych na potrzeby wojska, a produkty polskich przedsiębiorców znajdowały coraz większe uznanie na rynkach Europy i świata.
Dysponując bogatym zapleczem naukowym przemysł obronny może być także źródłem nowoczesnych technologii, które znajdą szeroką gamę zastosowań w gospodarce. Z kolei współpraca z partnerami zagranicznymi przyciąga do naszego kraju kapitał i innowacje, pozytywnie oddziałując na gospodarkę.

Czy zdaniem resortu krajowa zbrojeniówka jest już w stanie konkurować z najlepszymi w Europie i świecie?
– Mamy w Polsce firmy, które mogą konkurować z najlepszymi na świecie. Restrukturyzacja sektora stwarza szanse kolejnym przedsiębiorstwom. Jednak miarą sukcesu branży, poza wysoką oceną naszej armii, powinien być eksport produktów. Co roku, podczas Salonu, wyróżniamy krajowe firmy i ich eksportowe osiągnięcia.

Czego według Pana brakuje, a należy wykonać, aby móc stać się poważnym graczem na rynkach światowych?
– Polska nie pretenduje do roli wielkiego gracza na międzynarodowym rynku broni. Potencjał, jakim dysponuje nasz sektor obronny, jest skrojony na miarę potrzeb krajowych sił zbrojnych. Polskie firmy mogą natomiast samodzielnie lub we współpracy z partnerami zagranicznymi odgrywać ważną rolę na wybranych rynkach, w ramach określonego asortymentu wyrobów. Jest wiele nisz rynkowych, które z powodzeniem mogą zagospodarować polskie firmy. Warunkiem jest atrakcyjna oferta eksportowa i umiejętność jej promocji. W tym celu m.in. Ministerstwo Gospodarki realizuje systemowy projekt „Promocja polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych”.

16 sierpnia br. Rada Ministrów przyjęła „Sprawozdanie z wykonania zobowiązań offsetowych przez zagranicznych dostawców w 2010 r.”. Chciałem zapytać o podstawowe wnioski płynące z tego dokumentu. Offset spełnia pokładane nadzieje polskiej gospodarki?
– Do końca 2010 r. zawarliśmy z zagranicznymi kontrahentami 16 umów offsetowych, a ich wartość wyniosła ponad 23 mld zł. Zaangażowanie w offset pomogło wielu krajowym zakładom poprawić sytuację ekonomiczno-finansową, rozszerzyć ofertę produktową oraz nawiązać kontakty handlowe z największymi światowymi producentami uzbrojenia. To z kolei przyczyniło się do utrzymania lub zwiększenia zatrudnienia oraz umożliwiło pozyskanie innowacyjnych technologii.

Czy rzeczywiście można nazwać offset „oknem transferowym” nowoczesnych technologii?
– Pozyskanie nowoczesnych technologii w ramach offsetu jest rzeczywiście dość trudne. Zagraniczni dostawcy niezbyt chętnie dzielą się naprawdę nowoczesnymi rozwiązaniami. Mimo to mamy w tej dziedzinie sporo sukcesów. Dzięki zawarciu zobowiązań offsetowych wiele polskich podmiotów przemysłu obronnego pozyskało technologie oraz know-how, które umożliwią im produkcję nowych wyrobów lub świadczenie nowych usług. Sam Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych realizuje zobowiązania związane z transferem technologii o łącznej wartości ponad 300 mln dolarów.
W ostatnim okresie negocjacje dotyczące pozyskania nowych technologii koncentrują się wokół serwisowania, napraw i remontów zakupionego dla armii wyposażenia. Realizacja takich zobowiązań może oszczędzić nam wydatków budżetowych na zakup i utrzymanie sprzętu wojskowego.

Czy i w jaki sposób realizacja zobowiązań offsetowych wpływa na pozostałe sektory gospodarki?
– Beneficjentami offsetu mogą być podmioty gospodarcze reprezentujące różne branże. Jednak zgodnie z przepisami obecnie obowiązującej ustawy, zobowiązania skierowane do innych niż sektor obronny gałęzi przemysłu, nie mogą stanowić więcej niż 50 proc. wartości umowy offsetowej.
Tego typu zobowiązanie z powodzeniem podjął General Motors Manufacturing Polska Sp. z o.o. w Gliwicach, produkując w Polsce dwa nowe modele Opla. Podobnie było w przypadku Grupy Lotos oraz kilku wyższych uczelni: Akademii Medycznej w Białymstoku, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Z Pana perspektywy, zasadne są obawy polskiego sektora obronnego o konsekwencje przyjęcia dyrektywy unijnej nr 81/WE?
– Dyrektywę trzeba postrzegać z jednej strony jako szansę do wejścia na rynek europejski, z drugiej – jako czynnik mobilizujący krajowe firmy do poprawy konkurencyjności. Oznacza to zaangażowanie w programy badawczo-rozwojowe i racjonalizację kosztów. Administracja, w ramach posiadanych instrumentów prawnych i formalnych, wspiera te działania. Pamiętajmy jednak, że przepisy UE gwarantują odpowiednio duży udział przemysłu krajowego w realizacji zamówień.

Uważa Pan, że dojrzeliśmy do czasu, aby to wojsko kroczyło w przyszłość ramię w ramię z gospodarką?
– Polskie wojsko nie może być hermetyczne, powinno otwierać się na współpracę społeczno-gospodarczą. Warto byłoby połączyć modernizację armii z rozwojem nauki i biznesu. W mojej opinii bardzo korzystne byłoby zwiększanie aktywności wojska w trzech obszarach: współpracy ze społeczeństwem, w tym pomocy w sytuacjach kryzysowych, wykorzystania modernizacji armii do rozwoju polskiej nauki i gospodarki, a także zatrudniania kadry po zakończeniu służby w instytucjach państwa, samorządu oraz w biznesie. n

W imieniu Czytelników ARMII i redakcji serdecznie dziękuję za rozmowę

Najnowsze wiadomości

zapraszamy do sklepu    •    sklep.kagero.pl

nowosci portal