Kagero Publishing

okrety ws02 aero05 sm06 mwsp03 amia04 Okrety01 mil

Back Jesteś tutaj: Start Wywiady Wywiady ARMII Nie należy zmieniać tego co dobrze funkcjonuje, należy to doskonalić

Wywiady

Nie należy zmieniać tego co dobrze funkcjonuje, należy to doskonalić

Z szefem Zarządu Planowania Logistyki -P4 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. bryg. Janem Dziedzicem rozmawia Aleksander Z. Rawski

„Dla Polski, będącej członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, nieodpowiedzialnym byłoby nieprzestrzeganie podpisanych zobowiązań – na przykład odmówienie organizacji któregoś z przedsięwzięć HNS*. Wtedy państwo stałoby się partnerem niewiarygodnym! Z kolei brak wiarygodności automatycznie uderza w interesy Rzeczpospolitej.”


– Przebieg kariery Pana Generała jest imponujący. Co w wojskowej służbie jest szczególnie cenne – od początku bezpośrednio związana jest z powierzeniem w dniu 1 września 2011 roku stanowiska szefa Zarządu Planowania Logistyki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
– Moja służba rzeczywiście obfitowała częstymi zmianami i możliwością jej pełnienia na różnych stanowiskach od kompanii w pułku czołgów do Sztabu Generalnego WP. Była przeplatana podnoszeniem kwalifikacji i służbą poza granicami kraju. Sądzę jednak, że nie jest nadmiernie oryginalna dla żołnierza z 32-letnim stażem. Pełniąc obowiązki na kolejnych stanowiskach starałem się dbać i dalej to czynię, aby maksymalnie efektywnie wykorzystywać dostępny dla mnie potencjał. W tym działaniu, także z perspektywy służby, najcenniejsza jest więc umiejętność optymalnego jego wykorzystania w warunkach ograniczeń czasowych przy ograniczonych możliwościach materiałowych i finansowych. Nie jest to oczywiście możliwe bez kompetentnych współpracowników zarówno żołnierzy, jak i co ważne w logistyce – pracowników wojska. Miałem to szczęście mieć właśnie takich.

– Każde Pana stanowisko przynosiło nowe doświadczenia…
– Istotnie tak było. Każde stanowisko, mimo że w logistyce było inne ze względu na szczebel i zakres odpowiedzialności. Co innego jest dowodzić, jak w moim przypadku kompanią remontową, zarządzać służbą logistyczną, odpowiadać za technikę w pułku czy logistykę w brygadzie lub dywizji. Zupełnie czym innym jest służba w okręgu wojskowym, tak jak niezwykle wymagająca jest ona w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Oprócz doświadczeń wynikających, a dotyczących bezpośrednio wykonywanych obowiązków w trakcie służby miałem możliwość zetknięcia się z problemami reorganizacji, w tym rozformowania dywizji. Realizowałem zadania związane z akcesją do Sojuszu Północnoatlantyckiego i uczestniczyłem w wielu ćwiczeniach międzynarodowych. Uczestniczyłem w przygotowaniu pierwszej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego wyjeżdżającego do Iraku, a także pełniłem wojskową służbę w Afganistanie.

– Jest Pan także absolwentem studiów polityki obronnej na Wyższej Szkole Wojennej Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej…
– Byłem pierwszym żołnierzem w zielonym mundurze studiującym w uczelni Marynarki Wojennej. Początkowo wyzwaniem było przyswojenie swoistej specyfiki tego rodzaju sił zbrojnych. Był to także niezwykle ciekawy okres zdobywania wiedzy w wielonarodowym i nie tylko wojskowym towarzystwie. Okres kształtowania przyjaźni i budowania zaufania pomiędzy przedstawicielami armii w imię szkolnej dewizy „knowledge, trust, cooperation”. W wielu przypadkach, później służbowo, korzystałem z nawiązanych znajomości. Tak było podczas przygotowania naszej misji w Czadzie, czy podczas służby w Afganistanie.

– Na pewno cenne są przemyślenia właśnie z wojskowej misji w Afganistanie, gdzie w latach 2009–2010 Pan Generał pełnił funkcję zastępcy Dowódcy Regionu Wschód ds. Koalicyjnych…
– To kolejne cenne doświadczenie dotyczyło planowania i realizacji działań przeciwpowstańczych. Mam na myśli w szczególności rozwiązywanie problemów Afganistanu przy wykorzystaniu tzw. narzędzi niemilitarnych. Dotyczy to równoległej i zsynchronizowanej działalności pododdziałów sił koalicji, specjalistów wojskowych oraz cywilnych w sferach zapewnienia bezpieczeństwa, rozwoju samorządności, a także rozwoju gospodarczego. W warunkach afgańskich, działalność w każdej z tych sfer, stanowiła duże wyzwanie. Jeśli jeszcze uwzględnimy koalicyjność operacji oraz udział afgańskich sił bezpieczeństwa to będziemy mieli obraz wyzwań stojących przed dowództwem Regionu.

– W latach 2010–2011 był Pan zastępcą Szefa Zarządu Planowania Logistyki Sztabu Generalnego WP. Doskonale są więc znane wszelkie tajniki tej pracy. Czy już jako szef, w jakiś sposób, usprawnił Pan funkcjonowanie Zarządu? Może wkrótce to nastąpi?
– Ściśle mówiąc byłem zastępcą szefa ZPL-P4 nieco dłużej, bo od 2007 r. Z tego powodu istotnie uczestniczyłem w realizacji większości zamierzeń, zarówno organizacyjnych logistyki, jak i w sferach logistycznych dotyczących procedur, informatyzacji oraz profesjonalizacji Sił Zbrojnych RP. Część z nich funkcjonuje jako utrwalona, połączona struktura np. IWspSZ**, część jest formowana, np. Regionalne Bazy Logistyczne czy WOG-i***. Funkcjonuje także CSLog****, jako kuźnia kadr logistycznych, ponieważ raz jeszcze pragnę podkreślić niezwykłą wagę jaką przywiązujemy do szkolenia i doskonalenia kadry i pracowników zajmujących się w  wojsku logistyką. Pytał Pan Redaktor o usprawnienie funkcjonowania Zarządu Planowania Logistyki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Uważam, że nie należy poprawiać na siłę, tego co dobrze funkcjonuje. Zarząd stanowi dobry i zgrany zespół, chociaż z dużą rotacją kadry. Dlatego nie obawiam się wyzwań które nas czekają w związku z zapowiedzianymi zmianami w organizacji dowodzenia Sił Zbrojnych RP czy wdrożeniu koncepcji tzw. organizatorów systemów funkcjonalnych.

 – Zbliżająca się 10. rocznica utworzenia w Polsce systemu wsparcia przez państwo-gospodarza w skrócie nazywanego HNS. Dla niewtajemniczonych to magiczne słowo. Proszę rozwinąć te kilka liter. Jaki mają one związek z naszą armią?
– Minęło już dziesięć lat jak admirał Roman Krzyżelewski zapoczątkował i doprowadził do certyfikacji w Polsce systemu HNS (ang. Host Nation Support) – systemu wsparcia przez państwo-gospodarza. To także lata doskonalenia sytemu przez kolejnych moich poprzedników: gen. dyw. Krzysztofa Juńca i gen. dyw. Krzysztofa Szymańskiego. Była to dekada wytężonej pracy i służby rzeszy żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej oraz organów administracji państwowej. Z perspektywy naszego państwa, można mówić o dwóch znaczeniach, jak Pan powiedział „magicznego” słowa. Jedno jest doktrynalne – określa HNS jako cywilną i wojskową pomoc w czasie pokoju, kryzysu i w czasie wojny udzielaną przez Polskę sojuszniczym siłom zbrojnym oraz organizacjom, które są rozmieszczane i wykonują zadania lub przemieszczają się przez nasze terytorium. Drugie ma charakter praktyczny – określa system HNS jako tworzenie warunków do korzystania z możliwego wsparcia w sytuacji braku lub niewystarczających własnych zdolności niezbędnych do wykorzystania w sytuacji kryzysowej. W tym znaczeniu oznacza to praktyczne osiągnięcie zdolności do kolektywnego rozwiązania sytuacji kryzysowych.

– Ile instytucji wojskowych i pozamilitarnych jest czynnie włączone w problematykę HNS?
– To zależy od punktu odniesienia. Komórki ściśle dedykowane realizacji zadań HNS występują w ZPL-P4, IWsp SZ, dowództwach Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej oraz w niektórych podległych im jednostkach.
W pozostałych instytucjach, szczególnie cywilnych (ministerstwa, urzędy wojewódzkie), zadania HNS są realizowane w oparciu o punkty kontaktowe, których struktura sięga głęboko, szczególnie w administracji państwowej (powiaty, gminy). Nie znaczy to, że realizacja zadań HNS przez PK jest gorsza. Co najwyżej czasami trudniejsza, ponieważ wymaga dzielenia obowiązków na różne zadania. Z najistotniejszych pozamilitarnych partnerów należy wymienić Ministerstwa Infrastruktury, Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Skarbu Państwa, Finansów, Środowiska, Gospodarki oraz urzędy wojewódzkie. Nie można zapomnieć również o innych, którzy w zależności od potrzeb włączani są w realizację zadań państwa-gospodarza.

– Przygotowanie do funkcji państwa-gospodarza wymaga wielu przedsięwzięć. Wcześniej planowane są fundusze? Jakie są to wielkości? W takich kosztach uczestniczy Sojusz…?
– Zasady finansowania i rozliczania wsparcia określają dokumenty normatywne NATO, narodowe oraz wspólne umowy i porozumienia. Są one każdorazowo stosowane zależnie do operacji. Wynikają z możliwości państwa-gospodarza i państw wysyłających. Zasadą jest to, że HNS nie powinien przysparzać dodatkowych kosztów dla państwa-gospodarza. Jednak przygotowanie się do tej roli jest zawsze obarczone kosztami. Należą do nich chociażby działania organizacyjne, przygotowanie odpowiedniej infrastruktury, dostosowanie się do standardów NATO (nie jest to wyłączną domeną HNS, ale koniecznością wynikającą z bycia członkiem Sojuszu). Zasadniczo bezpośrednie koszty związane z realizacją HNS dzieli się na: koszty organizacyjne, koszty podlegające rozliczeniu (zwrot, przedpłata, zwrot w naturze lub inne uzgodnione formy) oraz inne dodatkowe koszty ponoszone przez wojsko/państwo, które nie podlegają zwrotowi.

– Czy Pan Generał zauważył, że światowy kryzys finansowy wpłynął na ilość i tzw. rozmach przedsięwzięć organizowanych przez NATO?
Jak w ciągu ostatnich lat wpłynęło to na zadania HNS?
– Siły Zbrojne RP w Sojuszu z całą pewnością także są strukturą nieobojętną na kryzys światowy czy regionalny. Szeroko znana jest kwestia podjętych działań związanych z reorganizacją struktury dowodzenia. Kryzys dotyczy szeregu inwestycji bądź działań Sojuszu, także z obszaru HNS, które musiano zweryfikować. Na szczęście, ze względu na rolę Polski i miejsce większość ograniczeń inwestycji w tym zakresie nas nie dotyczy. Co nie znaczy, że sytuacja ekonomiczna, która podlega ciągłym zmianom po pewnym okresie czasu nie spowoduje, że nawet te najbardziej ambitne plany, które są realizowane na korzyć Polski przez Sojusz nie będą weryfikowane. W obecnej chwili większych zagrożeń jeśli chodzi o realizację zadań nie przewiduję.

– Czy zmiany zachodzące w NATO mają wpływ na zadania HNS?
– Nie dostrzegam istotnego wpływu. Z tego względu, że sprawy dotyczące wsparcia przez państwo-gospodarza, w naszym przypadku, to są zadania polskie; zarówno w sferze militarnej jak i niemilitarnej. Dotyczy to zarówno wydatków na inwestycje czy finansowania realizowanych inwestycji. Obserwujemy to, co w Polsce się dzieje w obszarze infrastruktury drogowej, kolejowej…, rozmach zadań realizowanych z zupełnie innych środków, ale na terytorium Rzeczpospolitej. Powstająca nowa infrastruktura z pewnością może być wykorzystana jako infrastruktura zabezpieczająca potrzeby sił sojuszniczych przez państwo-gospodarza.
– Panie Generale, może to przewrotne pytanie. Czy Sojuszowi można odmówić organizacji HNS?
– Z teoretycznego punktu widzenia można odmówić Sojuszowi zabezpieczenia przedsięwzięcia w ramach HNS. Racjonalnie nie! Państwo nie ma bowiem obowiązku świadczenia takiego wsparcia drugiej stronie! Będąc świadomym, pełnoprawnym i wiarygodnym członkiem Sojuszu taka odmowa jest nie do przyjęcia. Dla Polski będącej członkiem Sojuszu nieodpowiedzialnym byłoby wycofanie się z podpisanych zobowiązań – odmówienie organizacji przedsięwzięcia HNS. W sytuacji kiedy to ten system umożliwia między innymi otrzymanie i wykorzystanie wsparcia sojuszu w przypadkach kryzysowych. Brak wiarygodności automatycznie uderza w interesy Rzeczpospolitej. Wsparcie przez państwo-gospodarza oferowane siłom sojuszniczym jest więc, co raz jeszcze warto podkreślić, bezpośrednim umożliwieniem skorzystania z mechanizmów zawartych w art. 5. Traktatu Waszyngtońskiego. Tworzymy w ten sposób warunki do przyjęcia pomocy sojuszu w sprawach dotyczących rozwiązywania różnych sytuacji kryzysowych.

– Zwykle głośno nie mówi się o naszych problemach. To temat wstydliwy. W przypadku HNS zapewne jest ich wiele i są różnej wagi. Które, delikatnie rzecz nazywając, są najbardziej uciążliwe?
– Z całą pewnością, ze względu na rozległość problematyki, można powiedzieć, że w pierwszej kolejności takim problemem jest synchronizacja zamierzeń. Jak wspominałem, patrząc doktrynalnie wsparcie przez państwo-gospodarza dotyczy cywilnej i wojskowej pomocy. Widać więc, że dotykamy działalności kilku organów administracji państwowej, nie tylko ministerstwa obrony narodowej. Dlatego synchronizacja tych zamierzeń nie jest sprawą najłatwiejszą; wymaga i angażuje wiele wysiłku, czasu i pracy wszystkich osób które wykonują zadania HNS. Kolejną kwestią, która utrudnia nasze działanie to duża fluktuacja kadry na stanowiskach zarówno w strukturach Sił Zbrojnych RP, jak również w strukturach organów administracji państwowej. To z kolei wymaga organizowania szeregu zamierzeń o charakterze szkoleniowym, także swego rodzaju warsztatów, a nawet ćwiczeń, które podnoszą poziom wyszkolenia osób pracujących i zaangażowanych w wykonywanie zadań wynikających z obowiązku państwa-gospodarza. Zauważam jeszcze trzeci aspekt uciążliwości. Jest on niezmiernie ważny i dotyczy sfery szkoleniowej – informowania, a nawet szkolenia beneficjentów funkcjonowania tego systemu. Dotyczy to beneficjentów po stronie Sojuszu czy także po stronie organów administracji państwowej i sił zbrojnych.

– Panie Generale podpisanie przez Polskę Traktatu Północnoatlantyckiego miało wymiar formalny i symboliczny. Tymczasem znalezienie się w gronie pełnoprawnych członków Sojuszu wymaga spełnienia wielu warunków. W koncepcji Sojuszu zapisano, że państwa członkowskie powinny stworzyć warunki do realizacji zadań wynikających z obowiązków państwa-gospodarza. Są więc zobowiązania…
– Nasze członkostwo w Sojuszu nie oznacza jedynie otrzymania gwarancji bezpieczeństwa. Przede wszystkim powinno być rozumiane jako proces ciągłego wypełniania określonych traktatowo zobowiązań. Poza realizacją szeregu przedsięwzięć, takich jak dostosowanie struktur dowodzenia do wymagań Sojuszu i osiągnięcie wielu standardów umożliwiających sprawne działanie naszych sił zbrojnych w środowisku wielonarodowym, należało również podjąć wysiłek zapewniający przygotowanie systemu obrony RP do realizacji zadań wynikających z obowiązków państwa-gospodarza. Polska, wykonując zadania w tym zakresie, jest zobowiązana do podjęcia wszelkich możliwych działań, zapewniających udzielenie wsparcia wojskom sojuszniczym, realizującym zadania na jej terytorium lub przemieszczającym się przez to terytorium, a także wspieranych z obszarów naszego kraju. Z punktu widzenia dowódców NATO, a więc wykonawców decyzji politycznych podejmowanych przez Sojusz, dobrze skoordynowane wsparcie udzielane przez państwo-gospodarza w rejonie przygotowywanej operacji oraz w rejonach, przez które mają się przemieszczać przydzielone im siły, jest jednym z głównych elementów sprawnego i szybkiego osiągania zakładanych celów operacyjnych.

– Na podstawie protokołu Posiedzenia Rady Ministrów, w lipcu 2001 roku  opracowano „Koncepcję wykonania przez resort obrony oraz inne organa administracji rządowej zadań wynikających z obowiązków państwa-gospodarza”. W tym samym roku minister obrony narodowej wydał decyzję co do wdrożenia w swoim resorcie koncepcji realizacji zadań wynikających z obowiązków państwa-gospodarza oraz państwa wysyłającego. Co w niej zapisano?
– Tak było w rzeczywistości. Zgodnie z „Koncepcją…” Minister Obrony Narodowej jest odpowiedzialny za koordynację całokształtu działań, podejmowanych przez organa administracji rządowej oraz ogólny nadzór nad realizacją zadań HNS w państwie. Organy administracji państwowej są zobowiązane do wykonywania przedsięwzięć przygotowawczych, zapewniających sprawne spełnianie przez Rzeczpospolitą Polską obowiązków państwa-gospodarza. Natomiast ministrowie kierujący właściwymi działami administracji rządowej i wojewodowie są zobowiązani do wykonywania czynności przygotowawczych, planistycznych i sprawowania nadzoru nad funkcjonowaniem elementów narodowych zasobów obronnych przewidzianych do realizacji zadań HNS. W swojej decyzji minister ustanowił pełnomocnika ds. HNS oraz określił kompetencje i zadania na poszczególnych szczeblach dowodzenia. Zostały rozdzielone kompetencje pomiędzy Szefa Generalnego Zarządu Logistyki P4 (GZL-P4) odpowiedzialnego za całokształt spraw związanych z HNS oraz Dyrektora Departamentu Polityki Obronnej MON (DPO MON) odpowiedzialnego w odniesieniu do problematyki HNS, dotyczącej pozamilitarnej części systemu obronnego państwa. W roku 2008 zaszła istotna zmiana dotycząca funkcjonowania systemu HNS w Polsce, związana ze zmianami organizacyjnymi w resorcie obrony narodowej, dotyczącymi między innymi likwidacji stanowiska Pełnomocnika ds. HNS. W obecnym układzie na podstawie decyzji ministra***** całość spraw dotyczących HNS pozostała w Zarządzie Planowania Logistyki – P4 pełniącym w dalszym ciągu rolę Centralnego Punktu Kontaktowego HNS, a koordynację działań pozamilitarnych w tym zakresie przypisano Dyrektorowi Departamentu Strategii i Planowania Obronnego.

– Panie Generale, jakie przedsięwzięcie stało się dla Polski pierwszym testem prawdy w zakresie przygotowania państwa do roli państwa-gospodarza? Czy wykorzystano zdobyte doświadczenia.
– Dużym osiągnięciem w tworzeniu systemu HNS, obejmującego między innymi budowę odpowiednich struktur było pierwsze, prowadzone na tak dużą skalę przez NATO ćwiczenie z wojskami na terytorium naszego kraju pk. ,,STRONG RESOLVE 2002”. Pozwoliło nie tylko zweryfikować przyjęte założenia funkcjonowania systemu HNS, ale również w sposób realny przetestować je na dużą skalę. Rozmach ćwiczenia (ok. 12 tys. wojsk z 14 państw sojuszniczych i PdP******) powodował konieczność szerokiego zaangażowania struktur wojskowych i cywilnych, a nade wszystko skoordynowania wszelkich działań w zakresie HNS.
Siły Zbrojne RP i Polska jako nowy członek Sojuszu Północnoatlantyckiego zdobyła duże uznanie i wysokie oceny dowództwa NATO czym umocniła swoją wiarygodność militarną i polityczną. Podkreślano, że źródłem sukcesu w tej części ćwiczenia SR02 było dobre i ostrożne planowanie, szczegółowe przygotowania oraz realizowane z ogromną wolą wsparcie ze strony państwa-gospodarza – Polski. Odnosząc się do powyższych opinii należy podkreślić, iż takie oceny były możliwe przy ogromnym zaangażowaniu wszystkich szczebli organizacyjnych wojsk oraz dzięki dobrej współpracy z resortami cywilnymi. Dzięki ćwiczeniu była możliwość zweryfikowania i poznania rzeczywistych możliwości państwa, zidentyfikowania braków i wypracowania kierunków dalszych działań w tworzeniu i rozwijaniu systemu HNS w państwie.

– Sytuacja polityczna na świecie, pojawiające się nowe zagrożenia oraz zmiany strukturalno-organizacyjne w Sojuszu nie pozwalają również na bezczynność w zakresie dostosowania Sił Zbrojnych RP do powstających nowych uwarunkowań. W jakim kierunku trzeba zmierzać przy doskonaleniu systemu HNS?
– To jest pytanie, na które odpowiedź znajduje w opracowanych dokumentach o charakterze strategicznym, programie czy planie rozwoju. W przypadku systemu wsparcia przez państwo-gospodarza te rozstrzygnięcia zawarte są w planie rozwoju systemu logistycznego na kolejne lata. Zmiany strukturalno-organizacyjne w Sojuszu mają charakter zmian rozwijających i pogłębiających funkcjonowanie tego systemu, również dostosowanie systemu do zmian zachodzących w Siłach Zbrojnych RP. W związku z tym to co przed nami to dostosowanie systemu HNS do głębokich, nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, jednych z najgłębszych od 50–60 lat zmian przeprowadzanych w systemie logistycznym Sił Zbrojnych RP. Związane jest z utworzeniem pierwszego połączonego organizmu jakim jest Inspektorat Wsparcia, tworzenie Regionalnych Baz Logistycznych, Wojskowych Oddziałów Gospodarczych, zinformatyzowanie tego procesu logistycznego. W tym zakresie także system HNS musi znaleźć swoje miejsce. Dlatego próbujemy oddziaływać na odpowiednią organizację komórek odpowiedzialnych za realizację zadań wynikających z funkcji państwa-gospodarza w organach administracji państwowej. Tam także dostrzegamy szereg zmian. Natomiast z punktu widzenia zmiany zagrożeń na funkcjonowanie systemu HNS trzeba pamiętać, że powinnością konstytucyjną sił zbrojnych jest obrona ojczyzny. Stąd też system HNS jest stale doskonalony i modyfikowany stosownie do rozwoju Sił Zbrojnych RP i do rozwoju organów administracji państwowej.

– W 2004 r. w  Wojskowej Akademii Technicznej i w Akademii Obrony Narodowej, na 10-dniowych kursach rozpoczęto szkolenie z kadrą i pracownikami wojska zajmującymi się problematyką HNS. Na pięciu kursach przeszkolono 65 osób. Zainicjowany cykl kursów HNS na stałe wpisał się w coroczne zamierzenie szkoleniowe organizowane w wojskowej uczelni w warszawskim Rembertowie.
– Owszem, cieszący się dużą popularnością i kontynuowany w kolejnych latach przyniósł niemal 200 absolwentów z RON i instytucji cywilnych. Ale były też inne przedsięwzięcia. W relacjach międzynarodowych zainicjowano udział w posiedzeniach Komitetu Sterującego Narodowych Dowódców Terytorialnych i w oparciu o załącznik narodowy do Wytycznych Narodowych Dowódców Terytorialnych (NTCC) w sprawie zabezpieczenia wsparcia przez państwo-gospodarza, Polska została przyjęta w poczet stałych członków NTCC. Pierwszym dokumentem o charakterze instrukcji, był dokument opracowany przez zespół autorski pod przewodnictwem szefa GZL-P4 „Zasady i procedury realizacji w Siłach Zbrojnych RP zadań wsparcia przez państwo-gospodarza”.

– W 2005 r. duże znaczenie dla systemu HNS miało zawarcie, w oparciu o uchwałę Rady Ministrów z dnia 28 lipca 2005 r., „Porozumienia Ogólnego między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Naczelnym Dowództwem Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie oraz Kwaterą Naczelnego Dowódcy NATO do spraw Transformacji w sprawie zapewnienia wsparcia przez państwo-gospodarza dla operacji NATO prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Co w ten sposób zyskał HNS?
– Porozumienie to o charakterze ramowym – określa zasady i metody planowania wsparcia przez państwo-gospodarza, zakres i procedury odpowiedzialności finansowej, w celu zapewnienia warunków niezbędnych do szybkiego wejścia sił dowodzonych przez NATO lub dla sił wspieranych z Polski podczas operacji i ćwiczeń natowskich. MOU odgrywa szczególne znaczenie w okresie zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa w znacznym stopniu skracając i upraszczając procedury związane z przygotowaniem Polski do przyjęcia sił NATO, ułatwia także sprawny tranzyt tych sił, spieszących z pomocą do innych państw, na terenie których ma być prowadzona operacja Sojuszu. Podpisanie tego porozumienia było dużym osiągnięciem w skali międzynarodowej.

– Do jednego z ważnych zadań można zaliczyć, w ramach przyjętego przez Polskę zobowiązania wynikającego z wymogów Celów NATO dla sił zbrojnych, opracowanie „Katalogu Możliwości Wsparcia przez Państwo-Gospodarza”. Jakie informacje on zawiera?
– Zawiera on informacje o wojskowym i cywilnym potencjale wsparcia możliwym do udostępnienia dla krajów wysyłających do Polski swoje siły. Przeznaczony jest on dla dowódców NATO do wykorzystania przy opracowywaniu planów operacji, przygotowaniu i prowadzeniu ćwiczeń oraz negocjacjach z dowództwami i państwami NATO dotyczących udzielania wsparcia wynikającego z zadań państwa-gospodarza. Opracowana wersja elektroniczna zapewnia szybki i łatwy dostęp do informacji w wersji językowej polskiej i angielskiej. Katalog został przygotowany w formie zbliżonej do witryny internetowej, otwieranej przeglądarką, pozwalającej na sprawną nawigację, wyszukiwanie potrzebnych materiałów przełączanie pomiędzy wersjami polsko- i angielskojęzycznymi, a co więcej, dającej łatwość wykorzystania załączonych materiałów do pracy nad innymi dokumentami. Miało to szczególne znaczenie dla polskich użytkowników katalogu, którym znacznie ułatwiło to wymianę informacji i negocjacje z partnerami zagranicznymi. Warto w tym miejscu podkreślić, że jest to do tej pory unikatowe rozwiązanie w NATO i wielokrotnie spotykało się z zainteresowaniem i uznaniem przedstawicieli innych państw. Można powiedzieć, że taka forma katalogu stała się przyczynkiem do rozwijania pomysłu na udostępnianie informacji z obszaru HNS.

– Panie Generale, przede wszystkim jakimi przedsięwzięciami związanymi z HNS może pochwalić się Zarząd?
– Pytanie jest o tyle trudne, że gdyby wymienić wszystkie przedsięwzięcia Zarządu związane z HNS to byłoby ich wiele. Różnorodność podejmowanych działań wynika z doktryny wsparcia przez państwo-gospodarza. Wspomnę tylko o kilku najistotniejszych przedsięwzięciach. Łączą się one w dużej części ze sprawami, o których do tej pory rozmawialiśmy. Zarząd, co należy podkreślić, jest centralnym punktem kontaktowym w sprawach HNS. Służy ministrowi obrony narodowej, który jest odpowiedzialny za funkcjonowanie tego systemu w państwie, nie tylko w resorcie obrony. Stąd to pierwsze i podstawowe zadanie – wykonywanie zadań punktu kontaktowego, co w praktyce wiąże się właśnie z rozpatrywaniem wniosków o udzielenie wsparcia przez państwo-gospodarza jak również kierowanie fizycznym jego udzielaniem. Za tą funkcją stoją także zamierzenia związane z koordynacją przemieszczania sił sojuszniczych rozmieszczanych na terenie Rzeczpospolitej np. baterii rakiet Patriot. HNS zajmuje się także przemieszczaniem sił sojuszniczych przez terytorium Rzeczpospolitej do innych krajów Sojuszu, głównie do krajów bałtyckich. Również do krajów współpracujących z Sojuszem takich np. jak Ukraina. Duży zakres spraw to zarówno udział jak i organizowanie własnych ćwiczeń. Dotyczy to udziału w ćwiczeniach organizowanych przez Sojusz Północnoatlantycki, w których jest widoczna problematyka wsparcia przez państwo-gospodarza. Warto też wspomnieć o kolejnym obszarze naszej działalności – organizowanie i prowadzenie szkoleń zarówno dla żołnierzy i pracowników wojska oraz pracowników organów administracji państwowej. Oddział Interoperacyjności Logistycznej i HNS, komórka wewnętrzna Zarządu w praktyce zajmująca się zagadnieniami wsparcia przez państwo-gospodarza, w skali Sił Zbrojnych RP realizuje wiele ważnych zadań, z których o kilku wspomniałem wyżej.

– Dla udoskonalenia funkcjonujących rozwiązań systemowych w zakresie tranzytów w 2009 r., w Zarządzie Planowania Logistycznego -P4 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego we współdziałaniu z Szefostwem Transportu i Ruchu Wojsk – Centrum Koordynacji Ruchu Wojsk, oraz z właściwymi komórkami resortu obrony narodowej i resortów cywilnych opracowano „Procedury zabezpieczenia tranzytów wojsk obcych przez terytorium RP”, które systematyzowały zasady zabezpieczania tranzytów. Dlaczego doszło do tego dopiero w 2009 r.?
– Od 2008 roku nastąpiło nasilenie przedsięwzięć związanych z przemieszczeniem sił sojuszniczych przez terytorium Polski. Koordynacja ich zabezpieczenia nastręczała coraz więcej trudności. Wiązało się to również z podjęciem współpracy z amerykańskim partnerem w zakresie zabezpieczenia transportów ładunków amerykańskich realizowanych na terytorium Polski. Założeniem dokumentu było ustalenie zasad i odpowiedzialności w zakresie zabezpieczenia przemieszczeń – ustalanie tras, jednostek odpowiedzialnych za zapewnianie bezpiecznego schronienia dla transportów, a ponadto zapewnienie możliwości korzystania z jednolitych procedur i wzorów dokumentów przez wszystkich uczestników procesu planowania i zabezpieczania tranzytów. W tym roku przeprowadzono nowelizację tego dokumentu uwzględniającą doświadczenia i zmiany strukturalne w RON. Wydano je jako jeden z dokumentów standaryzacyjnych w obszarze HNS pn. „Procedury zabezpieczenia pobytu i tranzytu wojsk obcych przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – DD/4.5.1.1(A)”.

 – Rok 2010 to okres dużego zaangażowania przedstawicieli logistyki Sił Zbrojnych RP zarówno w konferencjach przygotowawczych, jak i samym ćwiczeniu pk. „BALTIC HOST 2010”, organizowanym przez państwa bałtyckie. Czy było to typowe ćwiczenie realizujące zagadnienia HNS? Jakie mechanizmy działania udało się sprawdzić?
– Podczas ćwiczenia Siły Zbrojne RP reprezentowało pięciu przedstawicieli Logistyki, a w ramach struktury organizacyjnej ćwiczenia, trzech oficerów objęło stanowiska w Deployable Joint Staff Element, w tym stanowisko Szefa komórki J4. Kolejnych dwóch oficerów Sił Zbrojnych RP weszło w skład Zespołu Oceny. Zasadniczym celem ćwiczenia było doskonalenie zdolności Państw Bałtyckich do skoordynowanego planowania i realizacji zadań wsparcia przez państwo-gospodarza. Było to kolejne z cyklu bardzo ciekawych, odbywających się co roku, ćwiczeń organizowanych przez kraje bałtyckie. Z punktu widzenia HNS można stwierdzić, że Polska, jako obserwator i uczestnik ćwiczenia, przekazywała państwom bałtyckim nasze doświadczenia. M.in. dotyczyły one podejścia do problematyki organizowania wsparcia przez państwo-gospodarza oraz mechanizmów, które należy wykorzystać przy realizacji tej funkcji. Podczas ćwiczenia była okazja do wymiany doświadczeń z naszymi partnerami.

– Czy w 2011 r. było mniej przedsięwzięć HNS niż w latach ubiegłych?
– Nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że tych przedsięwzięć jest mniej. Rok 2011 był tak samo intensywnym w obsza

Najnowsze wiadomości

zapraszamy do sklepu    •    sklep.kagero.pl

nowosci portal