Kagero Publishing

okrety ws02 aero05 sm06 mwsp03 amia04 Okrety01 mil

Back Jesteś tutaj: Start Na morzu Marynarka Wojenna „Kobben” w Akademii Marynarki Wojennej

Na morzu

„Kobben” w Akademii Marynarki Wojennej

18 grudnia ubiegłego roku okręt podwodny stanął przed budynkami Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu. Uczelnia pozyskała jedną z pięciu jednostek typu Kobben, używanych przez Marynarkę Wojenną. Okręt będzie pełnił funkcje dydaktyczne.

Dnia 13 maja 2002 roku ministerstwa obrony Polski i Norwegii podpisały porozumienie w sprawie przejęcia przez polską Marynarkę Wojenną pięciu zmodernizowanych okrętów podwodnych typu Kobben. Cztery okręty weszły do linii do końca października 2004 roku. Są to służące do dzisiaj: OORP „Sokół”, „Sęp”, „Bielik” i „Kondor”. Piąta jednostka, nazywana „Kobben-Jastrząb”, została przeznaczona na okręt szkoleniowy i rezerwę części zamiennych. Okręty typu Kobben (typ 207) zostały zaprojektowane w RFN na początku lat 60. ubiegłego wieku na specjalne zamówienie Norwegii. Były oparte na udanej serii 205, zbudowanej dla Bundesmarine. Wszystkie piętnaście Kobbenów powstało w stoczni Rheinstahl-Nordseewerke w Emden w latach 1963–67. Do roku 1967 rozpoczęły służbę w Norweskiej Królewskiej Marynarce Wojennej. Okręty czuwały głównie nad ochroną morskich granic kraju. W latach 80., z powodu wprowadzania do służby jednostek typu 210, zaczęto ich powolne wycofywanie.

Banderę opuszczono na dwóch Kobbenach, trzy inne sprzedano Danii. W latach 1988–92 sześć jednostek zmodernizowano i gruntownie wyremontowano w stoczni w Bergen. Cztery pozostałe wycofano ze służby. W 2001 roku jeszcze jeden Kobben trafił do stoczni rozbiórkowej, a pięć ostatnich do Polski. Okręty typu Kobben mają konstrukcję jednokadłubową i jednoprzedziałową.

Po ostatniej modernizacji wypierają 459 ton na powierzchni, a 524 tony pod wodą. Mają ponad 47 metrów długości i blisko pięć szerokości. Dwa wysokoprężne silniki (w sumie 1200 KM) rozpędzają okręt na powierzchni do prędkości 12 węzłów, a pod wodą jeden silnik elektryczny o mocy 1800 KM do 18 węzłów. Maksymalny zasięg na powierzchni przy prędkości ekonomicznej wynosi 5000 mil, a pod wodą 350 mil. Zanurzenie 200 metrów. Uzbrojenie składa się z ośmiu wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm i ośmiu torped. Załoga na polskich Kobbenach to 23 ludzi.

Tak się składa, że miałem okazję przebywać na ORP „Sęp”. W środku okręt jest niewiarygodnie... ciasny. Głównym korytarzem lepiej poruszać się bokiem. Dowódca nie ma swojej kajuty tylko wydzielony kącik, oddzielony od reszty kotarą. Na koję zwykłego marynarza ledwo się wcisnąłem. W kuchni mikroskopijnej wielkości miałbym problem ze zrobieniem posiłku dla ośmiu osób, a co dopiero dla 23. Zupełnie jak na okręcie z II wojny światowej, marynarz „Kobbena” nie ma prywatności – chyba, że jest akurat w toalecie. Z uwagi na brak przedziałów, ciasnotę i samą konstrukcję, by ponownie załadować wyrzutnie torpedowe, trzeba częściowo zdemontować górną część kadłuba.

Jednostka, która trafiła na dziedziniec Akademii Marynarki Wojennej to „Kobben-Jastrząb”. To trzeci zbudowany okręt, który dał potem nazwę całej serii. Uczelnie pozyskała go pod koniec 2005 roku. W maju 2011 roku trafił do Stoczni Marynarki Wojennej, gdzie usunięto balast i zbędne urządzenia. Kadłub został wyczyszczony i zakonserwowany, a na bakburcie wycięto dwa otwory i zainstalowano drzwi. 14 grudnia 2011 roku okręt został przetransportowany barką do portu wojennego w Gdyni. Potem podniesiono go na nabrzeże i rozpoczęła się operacja jego przeciągnięcia z portu na teren AMW – do pokonania było 600 metrów. Transportem zajął się Portowy Zakład Techniczny. Okręt przeniesiono na specjalny tor, który z kolei znajdował się na tymczasowej drodze, zbudowanej z betonowych płyt. W trakcie operacji droga była przygotowywana i usuwana metodą krokową, jej odcinek nigdy nie był dłuższy niż 200 metrów. Na szynach jednostkę pchały dwa samopoziomujące się siłowniki hydrauliczne. Prędkość wynosiła 25 metrów na godzinę. W sobotę 17 grudnia rano „Kobben-Jastrząb” przekroczył bramę portu wojennego, a około 16.00 był już na terenie Akademii. Następnego dnia zdjęto go z torów, szyny usunięto, a jednostkę umieszczono na przygotowanych fundamentach. Teraz okręt zostanie wyposażony w sprzęt naukowy, m.in. w symulatory. Docelowo ma pełnić funkcję laboratoriów nawigacji podwodnej, uzbrojenia torpedowego, siłowni okrętowych i obrony przeciwawaryjnej. Studenci AMW będą korzystać z tej „pomocy naukowej” prawdopodobnie od początku roku akademickiego 2012/2013. Uczelnia chce także, by w przyszłości jednostkę można było zwiedzać.

Najnowsze wiadomości

zapraszamy do sklepu    •    sklep.kagero.pl

nowosci portal